Przed wprowadzeniem chmielu, piwowarzy próbowali konserwować swoje piwa i dodawać im kuszące smaki, używając mieszanek przypraw i ziół zwanych gruit, gruyt, gruut lub grut. Brytyjscy i irlandzcy piwowarzy dodawali również rodzaj drobnych wodorostów, zwanych karagenem lub mchem irlandzkim, zarówno w celu klarowania, jak i nadania smaku.
Nawet po tym, jak chmiel stał się powszechnym składnikiem, flamandzcy piwowarzy kontynuowali tę praktykę, podobnie jak piekarze. Inni poszli w ich ślady.
Wieki doświadczeń sugerują, że delikatne dodanie niewielkich ilości przypraw, takich jak kolendra lub suszona skórka cytrusowa, może subtelnie i kusząco wzbogacić smak piwa. Pod koniec XX wieku ta historyczna praktyka doprowadziła do wykorzystywania całej gamy przypraw w imię tworzenia piw, które miały być 'inne’. Ta moda już minęła swój szczyt.
Lukrecja i wanilia, używane delikatnie, mogą złagodzić ostrzejsze stouty, choć doświadczony piwowar stoutów może manipulować zwykłymi składnikami swojego piwa, aby naturalnie wydobyć wiele smaków.
Dodawanie chili do piwa jest zdecydowanie bardziej nowoczesne i ma amerykańskie pochodzenie, podobnie jak dodawanie chili do jedzenia. Opinie na temat użyteczności tego są podzielone, choć istnieje pewna zgoda co do tego, że meksykańscy rzemieślniczy piwowarzy stworzyli interesujące pikantne stouty, czasami nazywane Molé, których nawet najbardziej kreatywny piwowar miałby trudność odtworzyć, manipulując tylko ziarnem, chmielem i drożdżami.
Jak dotąd w Europie nie pojawił się żaden styl piwa, który zależałby od zawartości konkretnej przyprawy lub zioła.





