Termin piwo sesyjne powstał w Ameryce Północnej w latach 90. XX wieku i odnosi się do piw o zawartości alkoholu około 3,5-5% ABV, które w większości kultur stanowią największą część sprzedaży piwa, zarówno w barach, jak i w handlu detalicznym.
Historycznie, trzy moce piwa w większości kultur pijących ale były różne. Najlżejsze, zazwyczaj do 3,5% ABV, nazywane różnie: 'small beer’ w Wielkiej Brytanii, 'Malzbier’ w Niemczech, tafelbier we Flandrii i oud bruin w Holandii, były przeznaczone głównie do nawodnienia. Ponieważ piwo było gotowane podczas produkcji, było bezpieczniejsze do picia niż woda, rola w której nie miało sobie równych aż do pojawienia się herbaty i kawy.
Takie lekkie piwa są teraz rzadkością, choć piwa bezalkoholowe i niskoalkoholowe zyskują na popularności i zostaną uwzględnione w naszym przewodniku po stylach, gdy ich wspólne cechy staną się bardziej wyraźne.
Większość podstawowego piwa spożywanego dziś na świecie mieści się w przedziale 3,5-5,0% ABV. Przy takiej mocy niewiele z nich zaimponuje intensywnością smaku. Sztuką jest raczej tworzenie piw, które subtelnie przyciągają poprzez delikatniejsze, ale chwytliwe cechy, jednocześnie zachęcając do dobrej rozmowy.
Udane style sesyjne często wykorzystują metody odkryte przez piwowarów i słodowników, pozwalające wycisnąć maksimum smaku ziarna ze słodu jęczmiennego podczas zacierania, wzbogacając piwo dodatkowo charakterem z bardziej owocowych szczepów drożdży i przyprawiając je komplementarną lub wysokowydajną recepturą chmielową.
Belgijskie ale sesyjne
Belgia słynie z mocniejszych ale, ale ma też mniejszą tradycję tych lżejszych. Biorąc pod uwagę reputację jej piwowarów w zakresie pomysłowości, obecna moda na lżejsze, ale bardziej smakowite style gwarantuje, że w nadchodzących latach pojawi się więcej odmian.
Angielskie session ale
Klasyczna forma piwa beczkowego w Wielkiej Brytanii nazywa się kondycjonowanym w beczkach. To nie jest styl jako taki, ale raczej unikalny i szczególny sposób przechowywania piwa, który zyskał na znaczeniu między 1860 a 1885 rokiem i stał się pasją znacznej liczby brytyjskich miłośników piwa.
Szkockie piwa sesyjne
Wiele szkockich piw podąża za zasadami stylu spotykanymi w pozostałej części Wielkiej Brytanii. Jednak przez szkockie piwowarstwo zawsze przewijał się charakterystyczny, choć nieuchwytny wątek, który jest unikalny dla Szkocji. Te starsze tradycje zostały zachowane i wskrzeszone zarówno przez browarników z kontynentalnej Europy i obu Ameryk, jak i lokalnych producentów, prowadząc do powstania klasyfikacji stylów wykorzystujących słowa takie jak 'Scottish’ i 'Scotch’, które wielu Szkotów uważa za obce.
Francuskie piwa sesyjne
Francja od dwudziestu lat buduje imponującą kulturę piwną. Mając więcej browarów niż jakikolwiek inny kraj w Europie i takie samo skupienie na tworzeniu lokalnych piw jak przy tworzeniu lokalnych potraw, wyłania się kilku kandydatów do statusu stylu lub podstylu, takich jak Chmielony Saison (saison houblonée), Piwo z Czarnej Gryki (bière de blé noir) i różne piwa ze spelty.
Niemieckie piwa sesyjne typu ale
Choć Niemcy są silnie kojarzone z piwami typu lager, do 1919 roku wiele wiodących stylów piwa, szczególnie w północnej części kraju, stanowiły ale. Gdy pojawiła się presja, by podporządkować je wymogom bawarskiego prawa czystości piwa, czyli Reinheitsgebot, pojawiły się wyzwania.
Irlandzkie piwa sesyjne
Wieki tradycyjnego irlandzkiego piwowarstwa zostały zmiecione w XX wieku przez trzy międzynarodowe koncerny piwowarskie, niemal całkowicie wymazując pamięć o lokalnych stylach piwa. Od lat 60. XX wieku do początku obecnego stulecia irlandzkie piwo składało się prawie wyłącznie z jasnych lagerów, czarnych stoutów lub czerwonawych ale o mocy sesyjnej. Nawet pierwsza fala nowych niezależnych browarów, założonych w latach 90., w większości naśladowała ten asortyment. Najbardziej irlandzkie style to te, które najbardziej odbiegły od swoich angielskich poprzedników.
Północnoamerykańskie ale sesyjne
„Moc sesyjna” jest interpretowana bardziej liberalnie w USA niż gdzie indziej, prawdopodobnie dlatego, że amerykańscy miłośnicy piwa z ery kraftowej nie są wielkimi piwoszami sesyjnymi, preferując próbowanie lub sączenie swoich piw. Inspirowane amerykańskimi listami piw typowo podają 6,2% alkoholu jako górną granicę.











